czwartek, 22 lutego 2018

Księga - Bo nikt nie wie, jaki sen nam się jutro przyśni...

Witam serdecznie.
Miewacie sny? Moje zawsze są bardzo wyraziste i pamiętam je długo. Są jednak osoby, które twierdzą że nic im się nie śni. Czy to możliwe?
Zawsze coś nam się śni tylko tego nie zapamiętujemy. Marzenia senne spływają na nas, gdy jesteśmy w fazie REM - tzw. snu głębokiego. Można powiedzieć, że każdej nocy są 4-5 cykle z marzeniami sennymi. Taki cykl trwa około 90 minut. Ten proces zazwyczaj powtarza się kilka razy.
Sny należy podzielić na dwa rodzaje. To najprostsze rozróżnienie – sny trywialne, codzienne oraz wielkie, archetypowe. Te pierwsze to nawiązania do naszego życia, swoiste kopie, wspomnienia, jakieś „odpryski” zdarzeń, zwykle bieżących lub nieodległych w czasie. Mają ścisły związek z wydarzeniami codzienności. Także wybieganie wprzód, czyli sprawy, którymi się zajmujemy, mają jakąś kontynuację w snach. Albo ilustrują nasz niepokój i obawy, albo wskazują rozwiązania, banalne, zdroworozsądkowe. Nasza nieświadomość towarzyszy naszej zwykłej codzienności i zabiera swój głos w marzeniach sennych.
Wielkie sny są niezależne od naszej aktualnej sytuacji. Dawniej wierzono, że zsyłają je bogowie. Wielkie sny mogą pokazywać np. obrazy z różnych epok, mogą być zapowiedziami zdarzeń, nowych wyzwań, to symboliczne odpowiedzi na uniwersalne pytania, np. o śmierć, wolność, sprawiedliwość. Przygotowują nas do określonych centralnych ról życiowych – matki, ojca, prezesa, sportowca, mistrza. Dostarczają nie tylko wiedzy, ale także mądrości. Wielkie sny śnią się czasem tylko raz, ale pamięta się je całe życie. Lub też pojawiają się w różnych wersjach, ale ich temat jest w praktyce jeden. To zagadki, w których ukryte są rozwiązania. Labirynt, który ma wyjście, ale trzeba go odszukać.
Czasami ilość szczegółów jest wręcz obezwładniająca. A to wzmacnia efekt emocjonalny, pobudza intuicję i wyobraźnię. To list od naszej świadomości do nieświadomości. Elementy snów nietypowych, dziwnych, bogatych w symbole, nie pochodzą z naszej osobistej pamięci, ale z tzw. nieświadomości zbiorowej. Nasz mózg formułuje pewne obrazy, które odzwierciedlają doświadczenia ludzkości. Według Carla Gustava Junga dziedziczymy mądrość i doświadczenia przodków. Potrafią przyśnić nam się szczegóły charakterystyczne dla innych kultur, np. symbole egipskie, hinduskie, żydowskie, starochrześcijańskie, o których na jawie nic nie wiemy. Źródło
Tyle z naukowego punktu widzenia, oczywiście w maleńkiej pigułce.
Tytuł dzisiejszego posta to jeden z cytatów znajdujących się na liście kolejnych wpisów do Księgi.
Zapraszam Was do obejrzenia mojej interpretacji graficznej.
Jestem bardzo ciekawa Waszych wrażeń :)
Przesyłam uściski!

niedziela, 18 lutego 2018

Lutowe zabawy kartkowe

Witajcie kochani.
W tym miesiącu dość późno zabrałam się za robienie kartek na wyzwania u Ani i Ulci. Remont kompletnie pozbawił mnie sił ale parter prawie gotowy :) Ciągle jeszcze porządkuję różne kąty ale najgorsze już za mną. Jest świeżo, czyściutko i jasno - jestem bardzo zadowolona z efektu.
Wracając jednak do tematu, z ogromną przyjemnością wróciłam do pracowni - jak ja za tym tęskniłam! Miałam wręcz problem za co się zabrać bo wiele prac czeka na skończenie. Postanowiłam jednak zacząć od wyzwań bo luty przecież krótszy a nigdy nie wiadomo co czas przyniesie.
U Anusi w lutym znów mamy bingo. Tradycyjnie zrobiłam trzy kartki, od przybytku głowa nie boli :)
Jako pierwszą prezentuję Wam kartkę okolicznościową:
Zgodnie z tabelką:
wybrałam kokardę, serce i perełki. To dość prosta kompozycja, która powstała ze złożenia dwóch ścinkowych baz. Kokarda odrobinę się zamotała ale właśnie taki był zamysł - co o tym myślicie?
Kartka wielkanocna tym razem z użyciem pergaminu, według linii królik (zając)-listki (w tle)-kokarda (na szyi zajączka). Jako tło wykorzystałam ilustrację z tygodnika ogrodniczego.
I zrobiło się wiosennie, co? Niestety muszę na koniec klimacik zmienić bo czas na BN.
Zaśnieżona karteczka powstała według linii pionowej, kolor czerwony-ramka-perełki.
Obowiązkowo kolaż:
i banerek lutowy.
Pozostając w zimowym klimacie jeszcze jedna karteczka na BN, tym razem według mapki Ulci:
I banerek

Tak więc lutowe wyzwania mam opanowane, mogę teraz spokojnie zabrać się za inne projekty.
Dziękuję Wam za odwiedziny i życzę wszystkim udanego tygodnia.